pless.pl - medium nr 1 w Pszczynie

Reklama - billboard wiadomości

Wiadomości

  • 6 maja 2021
  • 7 maja 2021
  • wyświetleń: 4051

Skwer przy Katowickiej na razie nie upamiętni rodziny żydowskiej

Niedawno historyk i opiekun pszczyńskiego cmentarza żydowskiego w Pszczynie, Sławomir Pastuszka złożył wiosek do burmistrza o nazwanie skweru przyległego do nekropolii przy ul. Katowickiej imieniem rodziny Muhrów. Okazuje się jednak, że na razie nie jest to możliwe, gdyż teren nie jest własnością miasta. To powód odrzucenia wniosku judaisty na ostatniej sesji Rady Miasta.

Dom przedpogrzebowy na cmentarzu żydowskim w Pszczynie
Zabytkowy dom przedpogrzebowy przy cmentarzu żydowskim i fragment skweru, który miał zostać nazwany imieniem żydowskiej rodziny Muhrów · fot. ar / pless.pl


Przypomnijmy, że początkiem lutego Sławomir Pastuszka wystąpił do burmistrza Dariusza Skrobola z propozycją nadania imienia rodziny Muhrów skwerowi przy ulicy Katowickiej w Pszczynie, który stanowi część cmentarza żydowskiego jako niegrzebalny obszar gospodarczy i aleja dojazdowa. Badacz losów śląskich żydów chciał uhonorować w ten sposób znaną rodzinę pochodzenia żydowskiego, a w szczególności Abrahama Muhra, zwanego "górnośląskim królem żydowskim".

Okazało się jednak, że nie jest to możliwe, bo nieruchomość jest własnością Skarbu Państwa, a nie gminy Pszczyna. Miasto jednak stara się o jej przejęcie - pismem z 20 kwietnia 2020 roku burmistrz wystąpił do Wojewody Śląskiego o rozważenie możliwości wszczęcia postępowania komunalizacyjnego. Sprawa jest w toku.

W uzasadnieniu odrzucenia wniosku, podano też, że do wyłącznej właściwości rady gminy należy podejmowanie uchwał w sprawach herbu gminy, nazw ulic i placów będących drogami publicznymi lub nazw dróg wewnętrznych, a także wznoszenia pomników. "Należy zaznaczyć, iż działka nie jest nieruchomością gminną oraz nie jest ulicą lub placem stanowiącym drogę publiczną. W związku z powyższym podjęcie takiej uchwały mogłoby stanowić przekroczenie ustawowego upoważnienia rady gminy. (...) W świetle powyższych ustaleń oraz na podstawie opinii prawnej miejskiego radcy prawnego Komisja Skarg i Wniosków Rady Miejskiej w Pszczynie negatywnie zaopiniowała wniosek mieszkańca, z uwagi na brak podstawy prawnej przyjęcia stosownej uchwały o nadanie nazwy skwerowi we wskazanej lokalizacji" - czytamy w uzasadnieniu.

"Niemniej zdaniem Komisji rodzina Muhrów zasługuje na uznanie w przestrzeni publicznej gminy Pszczyna, zwłaszcza przed grzebalną częścią cmentarza żydowskiego w Pszczynie, która stanowi idealne miejsce jej godnego uhonorowania. Dlatego należy podjąć stosowne działania, aby móc w przyszłości zrealizować postulat mieszkańca Pszczyny" - czytamy dalej.

Sławomir Pastuszka tak argumentował pomysł nazwania skweru: - Rodzina Muhrów zasłużyła się nie tylko dla Pszczyny i społeczności Żydów niemieckich, ale także dla świata kultury, nauki i sztuki. Abraham Muhr, urodzony w Berlinie, był protoplastą pszczyńskiej gałęzi żydowskiego rodu Muhrów. Miał liczne zasługi nie tylko dla naszego miasta. Był także postacią o znaczeniu ponadregionalnym, który miał duży wpływ na życie społeczności żydowskiej Śląska, a także w pewnym stopniu całych Prus. Z tego powodu był nazywany "górnośląskim królem żydowskim" - pisał Sławomir Pastuszka we wniosku.

- Wszechstronne wykształcenie, zarówno świeckie, jak i religijne, zainteresowanie nauką i sztuką oraz zaangażowanie w sprawy społeczne powodowały, że Muhr chętnie nawiązywał znajomości z uczonymi. Mieszkańcy Pszczyny darzyli go zaufaniem i szacunkiem bez względu na wyznanie, co spowodowało że w 1812 roku został wybrany na członka Rady Miejskiej, będąc w tym czasie jednym z dwóch radnych wyznania mojżeszowego, Troska o sprawy miejskie i mieszkańców doprowadziły go po latach na stanowisko przewodniczącego Rady Miejskiej, a krótko przed śmiercią niemal jednomyślnie został wybrany jako rajca miejskiego magistratu.

Z małżeństwa z Heleną Plessner, wnuczką owianego sławą Saalomona Izaaka Abraham Muhr miał 9-cioro dzieci z których Fedor i Julius Muhrowie zasługują na wspomnienie. Fedor kontynuował dzieło ojca na rzecz współwyznawców, ale też aktywnie działał na rzecz lokalnej społeczności. Przez niemal 45 lat był przewodniczącym Gminy Synagogalnej w Pszczynie oraz wieloletnim radnym miejskim i przez kilka lat zajmował funkcję przewodniczącego Rady Miejskiej.

Brat Fedora - Julius był natomiast wybitnym niemieckim malarzem doby romantyzmu - specjalizował się w malarstwie historycznym, rodzajowym, a także portretowym.

ar / pless.pl

Reklama - baner pod artykułem

Reklama - link rotacyjny

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu pless.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.